Zrobiłam przed chwilą murzynka z mąki razowej z tego przepisu, troszeczkę zmodyfikowałam, tj. dodałam więcej mleka (ciasto było zbyt zbite) i zastąpiłam cukier stewią. Pychotki!
Myślałam, że bez chleba i makaronów będzie trudno, ale dopiero jak mama smażyła pierogi ruskie, poczułam dosłownie smutek w moim brzuszku :P
Od dwóch dni nie miałam wzdęć, nie mam też problemów z trawieniem i wydalaniem. Może to przypadek, ale przynajmniej mam spokój :P